W roku 2003 miasto obchodziło 770 rocznicę nadania praw miejskich z rąk księcia Henryka Brodatego. Historia miasta sięga jeszcze wcześniej, mianowicie do roku 1202, kiedy to książę Henryk Brodaty przy starej osadzie leżącej przy szlaku handlowym prowadzącym z Wrocławia do Lipska, zwanym "Wysoką Drogą" założył zamek myśliwski. W 1217 roku książę miał ofiarować zamek swojej żonie - Jadwidze Śląskiej, która dała go jako uposażenie zakonowi Magdalenek. Klasztor wkrótce objął patronat nad okolicznymi kościołami i z czasem stał się właścicielem pobliskich wsi, a w 1495 roku także miasta. Oryginał dokumentu lokacyjnego spłonął w czasie najazdu Husytów. Jego treść znana jest dzięki rajcom miejskim, którzy 18 grudnia 1455 roku we Wrocławiu pod przysięgą złożoną przed starostą księstwa świdnicko-jaworskiego Henrykiem von Rosenberg podali zapamiętaną przez siebie jego zawartość.
    Pierwsze drewniano-ziemne umocnienia miejskie powstały w pierwszej połowie XIII wieku, natomiast po wojnie husyckiej miasto zostało otoczone jednym kamiennym pasem murów obronnych z czterema bramami. W roku 1495 właścicielem miasta został klasztor. Od tej chwili miasto zaczęło się intensywnie rozwijać: uzyskano przywilej warzenia i sprzedaży piwa oraz zorganizowania targu solnego. W roku 1500 staraniem klasztoru uruchomiono pierwszy w mieście wodociąg.
    Miasto często było nawiedzane przez klęski pożarów i chorób. Po powodzi w roku 1496 na zarazę zmarła połowa mieszkańców, w roku 1527 epidemię dżumy przeżyły tylko trzy pary małżeńskie i mieszkańcy klasztoru. Wielki pożar z roku 1766 zniszczył miasto całkowicie, po nim zaczęto stawiać pierwsze budynki murowane.
    Ważnym wydarzeniem w dziejach Nowogrodźca było przybycie w roku 1547 z Bolesławca garncarza Jonasza Andersa, który wzniósł pierwszą w mieście garncarnię. Znajdujące się w okolicach miasta złoża glinki pozwoliły na intensywny rozwój rzemiosła ceramicznego, dzięki czemu już w roku 1689 powstał tu pierwszy cech garncarski. 
    W odpowiedzi na wezwanie Maksymiliana II do szykowania się na wypadek wojny z Turkami w 1566 powstało Bractwo Kuszniczo – Strzeleckie, przekształcone w roku 1579 w Związek Strzelecki – Bractwo Kurkowe.
    W roku 1741 Prusy włączyły Śląsk do swego państwa. Z tego okresu pochodzi plan miasta sporządzony przez inżyniera królewskiego Fryderyka Bernarda Wernhera.
   W roku 1810 nastąpiła sekularyzacja klasztoru, w dawnych budynkach klasztornych urządzono sąd, szkołę oraz seminarium nauczycielskie.
     Od chwili uruchomienia w mieście pierwszej garncarni Nowogrodziec rywalizował z Bolesławcem w produkcji garncarskiej. W roku 1800 w Nowogrodźcu było 13 zakładów, w Bolesławcu jedynie 5. Natomiast w roku 1880 w Nowogrodźcu funkcjonowało 38 pracowni, gdy w Bolesławcu tylko 18. Przejawem tej rywalizacji była także ambicja posiadania największego garnca na świecie. W roku 1753 w Bolesławcu powstał garniec o pojemności 1900 litrów. Sto lat później, w Nowogrodźcu mistrz garncarski August Franke wykonał garniec prawie dwukrotnie większy.
    W roku 1900 miasto otrzymało prąd elektryczny, w 1901 uruchomiono centralę telefoniczną a w 1904 dworzec kolejowy. Do roku 1945 nazwa miasta brzmiała Naumburg am Queis.

 

Opracowano na podstawie książki M. Olczaka i Z. Abramowicza, Nowogrodziec, dzieje miasta i okolic do roku 1945, Warszawa 2000.

 

 

 

wielki_zapomniany.png

 

 

Ks. Jerzy Kowolik o Józefie Ignacym Schnablu
 

WIELKI - ZAPOMNIANY
Cierpienie, bieda materialna i cudowna muzyka!
 

    Józef Ignacy Schnabel, syn  Józefa Wiktora i  Anny Marii Girbig, urodził się 24 maja 1767r. w Nowogrodźcu.  Zmarł w wieku 64 lat na chorobę płuc. Do dziś dnia w Nowogrodźcu można zobaczyć Jego rodzinny dom - to dzisiejsza plebania przy Kościele Parafialnym p.w. Św. Ap. Piotra i Pawła.
    Za życia obiecano Schnablowi nieśmiertelność, cieszył się bowiem niebywałą popularnością. Przypisano Mu nawet błędnie wiele bardzo pięknych  utworów innych kompozytorów z epoki romantyzmu, między innymi powszechnie znane na Śląsku Transeamus (utwór na Boże Narodzenie). Transeamus było jednak wykonywane w katedrze już 100 lat przed narodzeniem się Schnabla. Po dziś dzień, w nowych wydaniach jako autora utworu podaje się właśnie Jego.  Popularność jego utworów przeszła wszelkie pojęcia - lubiany, ceniony Schnabel miał pozostać niezapomnianym, wiecznie żywym. Stało się niestety inaczej.
    Już jako 6-letni chłopiec śpiewał bardzo pięknym Sopranem. Odznaczał się wyjątkowymi  zdolnościami muzycznymi. Pierwszym nauczycielem Schnabla był Jego ojciec, który uczył go śpiewu, gry na fortepianie i skrzypcach, natomiast decydujący wpływ na rozwój jego osobowości i na jego formację duchową, miał jego wujek zakonnik z zakonu Premonstratensów.
    W wieku 8 lat uległ nieszczęśliwemu wypadkowi. Utracił wówczas  słuch na jedno ucho. Po pewnym czasie jednak odzyskał, ale uważano  to później za wręcz cudowne uzdrowienie. Mówiono również o przeznaczeniu Józefa Ignacego do stanu duchownego. Całe Jego życie było znaczone stygmatem cierpienia, często i dokuczliwej biedy materialnej.
    W roku 1779, 12-letni Józef  Ignacy przebywał we Wrocławiu, gdzie był chórzystą w Kościele św. Wincentego. Równocześnie uczęszczał tam przez 6 lat do Gimnazjum Katolickiego. Najprawdopodobniej wskutek choroby słuchu nie mógł zostać na stałe w chórze. Ponadto po ukończeniu gimnazjum, jako syn nauczyciela nie był w stanie sam utrzymać się we Wrocławiu. To spowodowało, iż postanowił powrócić do rodzinnego Nowogrodźca.
    W 1790 r. w księgach metrykalnych figuruje jako nauczyciel w wiejskiej szkole w Parzycach. Uczył dzieci śpiewu i gry na instrumentach. Po pewnym czasie z uzdolnionych uczniów oraz ich młodszego rodzeństwa utworzył tzw. „Parzycką Kapelę" (Pańtzer Kapelle), z którą zaczął występować w okolicznych miastach, zamkach i posiadłościach, a także podczas świąt ludowych. Schnabel był również pisarzem sądowym w Parzycach. 7 listopada 1790r. zawiera związek małżeński z Marią Teresą Metzner.
    W marcu 1797r. powrócił do Wrocławia. Został organistą w Kościele św. Klary. W tym czasie poznał bardziej dogłębnie muzykę klasyków wiedeńskich. W latach 1798-1802 był koncertmistrzem (skrzypce) w Operze Wrocławskiej. 13 kwietnia 1797r. dyrygował we Wrocławiu swoim pierwszym utworem „Pasją" - niestety utwór zaginął. Pasję wykonał w dzień śmierci swojej żony. Jednocześnie był nauczycielem w Katolickim Seminarium Nauczycielskim.
    W roku 1801 zawarł drugi związek małżeński z Marią Teresą Paetz. Dochodzi w tych latach do bardzo owocnej przyjaźni z wybitnym wirtuozem gry skrzypcowej Bernardem Foerster (1750-1816). Foerster był ojcem chrzestnym ich dzieci. Schnabel mówił:" z Nim pracuję wiele, miłuje mnie jak własnego syna".
    l kwietnia 1805r. Schnabel objął najwyższe stanowisko muzyczne we Wrocławiu - został dyrygentem Katedry Wrocławskiej. Niebywały zaszczyt! Przez niecałe 25 lat kształtował życie muzyczne nie tylko Wrocławia, ale wręcz całego Śląska.
    Schnabel to „instytucja", to doskonały talent organizacyjny. Pierwszy wykonał Requiem Mozarta we Wrocławiu oraz wszystkie Symfonie Beethovena. Za jego czasów do Wrocławia przybył młody Fryderyk Chopin, który wspomina go bardzo miło: "był to człowiek serdeczny i otwarty". Schnabel dyrygował orkiestrą w czasie Koncertu wykonanego przez Chopina.
    W roku 1814 zmarła druga żona Schnabla. Zawarł trzeci związek małżeński z Joanną Riedel. Życie Jego znaczone było stygmatem cierpienia - w domu chrzty i pogrzeby. Pochował dwie żony, oraz aż 21 spośród 25 dzieci. Część z nich, gdy miała po kilka, czy kilkanaście lat. 9 sierpnia 1822r. zmarł 14-letni syn Emanuel, 15 czerwca 1821r. sześcioletnia córka Maria Teresa, 20 kwietnia 1828r. 23-letnia córka Matylda. Z synów, którzy przeżyli ojca, a związani byli z muzyką, wymienimy urodzonych jeszcze w Parzycach, Józefa (ur. 1791r.) kantora w Głogowie i Augusta (ur. 1795r.) nauczyciela muzyki we wrocławskim seminarium. Ojca przeżyła jeszcze córka Jadwiga, która wyszła za fabrykanta z Kowar oraz syn Leon, który w momencie śmierci Schnabla miał 13 łat i był dopiero gimnazjalistą.
    
Schnabel był całym sercem zaangażowany w budowę nowego lepszego świata w oparciu o to co najpiękniejsze na ziemi - o muzykę. Muzyka otwierała zawsze przed nami nową drogę do nieba. Ale muzyka jest też zawsze związana z cierpieniem. Powstaje pytanie: jak można było sprostać tylu obowiązkom i różnorakim zadaniom: życie rodzinne, uroczyste Nabożeństwa w katedrze, które wymagały ciągle nowych utworów, koncerty w sali koncertowej (oblicza się, iż było ich przeszło tysiąc), zajęcia dydaktyczne na Uniwersytecie. W tych 25 latach powstaje tak wiele pięknych utworów muzycznych. Są to głównie kompozycje muzyki kościelnej, przeznaczone do celów liturgii. Jego muzyka znaczona jest stygmatem pokoju, ładu wewnętrznego, dziecięcej prostoty i pobożności. W tych dziełach jest pełno Boga, głębokiej modlitwy - jest to tajemnica świętych.
    Schnabel założył pierwszą zawodową orkiestrę symfoniczną we Wrocławiu a w roku 1814 „Instytut Muzyki Kościelnej" przy Wrocławskim Uniwersytecie. W roku 1815 został powołany na stanowisko Dyrektora Muzyki przy Uniwersytecie Wrocławskim.
    Warto przeglądać gazety wrocławskie z lat 1800-1830, by się przekonać kim był Schnabel dla śląskiej muzyki. Jak wcześniej wspomniano, obiecano mu nieśmiertelność! Przemija niestety postać tego świata. Po śmierci zapomniano o wielkim kompozytorze, podobnie było z Bachem. W roku 1931 obchodzono bardzo skromnie stulecie śmierci kompozytora. Po stuleciu  jego śmierci z pewnością muzyka Schnabla zabrzmiała jeszcze nieraz w naszych Kościołach. Nie było jednak festiwalu, nie wydawano ani jednego dzieła mistrza.
    Materiał nutowy jest potrzebny, by Schnabel na nowo żył wśród nas i dla nas! Na Śląsku wykonano jego jedne jedyne dzieło  „Stacje na Boże Ciało", tzw. Stacje średnie, na Chór mieszany i orkiestrę dętą. Napisał bowiem trzy rożne „Stacje na Boże Ciało" do 4 ołtarzy. Utwór bardzo melodyjny, śpiewany chętnie przez chóry kościelne.
    Biograf Hans Guckel wylicza 219 utworów napisanych przez mistrza: ogromna ilość Offertoriów, 5 Te Deum, 17 Mszy, 2 requiem, 8 cyklów Nieszporów, Antyfony Maryjne, Litanie itd. Twórczość Schnabla to utwory wokalno instrumentalne muzyki liturgicznej. Jest i parę pieśni o charakterze świeckim.  Mniej więcej jedną trzecią dzieł Mistrza publikowano, reszta pozostała w rękopisach. Utwory te znajdują się dzisiaj w Archiwum Biblioteki Archidiecezji Wrocławskiej, w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu i w Bibliotece w Warszawie. Wiele dzieł można znaleźć w Bibliotekach Chórów Kościelnych na całym Śląsku.
     Schnabel odnowił muzykę liturgiczną nie tylko we Wrocławiu ale na całym Śląsku. Jego utwory wykonywano bardzo często i chętnie.
   
Niech ta piękna muzyka rozbrzmiewa na nowo w naszych Kościołach, Amfiteatrach na festiwalach i koncertach!
 
 

                                                                                                                                                                  Ks. Jerzy Kowolik

 

>>zobacz film Echa przeszłości - Zaraza"<<